Na papierze most Øresund to po prostu połączenie między Danią a Szwecją. W praktyce to miejsce, które bardzo dobrze pokazuje, ile transportu faktycznie krąży dziś po Europie Północnej. Każdy, kto tamtędy jeździ, wie jedno – luz z dawnych lat już się skończył.

Jeżeli regularnie latasz na Skandynawię, most Øresund masz w głowie jak punkt kontrolny na trasie. Przejeżdżasz, zjeżdżasz i jedziesz dalej. Tyle teoria. W praktyce coraz częściej widać, że ten most dźwiga naprawdę solidny ruch. I nie trzeba do tego żadnych analiz ani wykresów – wystarczy kilkanaście kursów w roku.

Ruch, który rośnie z roku na rok

Patrząc na suche liczby, widać jedno: ruch na Øresundzie systematycznie puchnie. Nie skokowo, nie jednorazowo, tylko konsekwentnie – rok po roku. W 2025 roku przez most przejechało blisko 8 milionów pojazdów. Jeszcze kilka lat temu takie wartości pojawiały się raczej w prognozach niż w podsumowaniach.

Dla kogoś z zewnątrz to tylko cyfra.
Dla kierowcy to:

  • więcej zestawów na pasie,

  • większa presja czasowa,

  • mniejszy margines błędu.

Ciężki transport? On tu jest codziennością

Najciekawsza rubryka w tej całej tabeli nie dotyczy osobówek ani motocykli. Najwięcej mówi ta rubryka, która dotyczy ciężarówek i pojazdów dostawczych o większych gabarytach. W 2025 roku było ich ponad 700 tysięcy. To nie jest marginalny ruch. To ciągły strumień logistyki, który dzień w dzień zasila Szwecję i wraca z ładunkiem.

I tu nie ma zaskoczenia.
Polscy kierowcy:

  • wożą tam wszystko – od spożywki po ADR,

  • robią tę trasę regularnie, często w systemie,

  • znają Øresund lepiej niż niejeden Duńczyk jadący do pracy.

Dlaczego wszyscy jadą właśnie tędy?

Bo to po prostu najbardziej przewidywalna opcja. Promy potrafią zaskoczyć, porty potrafią stanąć, pogoda potrafi namieszać. A most? Most robi swoje. Wsiadasz w Danię, zjeżdżasz w Szwecji. Bez rozkładów, bez ramp, bez czekania.

I właśnie dlatego:

  • ruch rośnie,

  • ciężarówek przybywa,

  • Øresund staje się coraz bardziej newralgicznym punktem całej trasy północ–południe.

To nie jest zwykły most

Ten most już dawno przestał być tylko „łącznikiem między krajami”. Dziś to kręgosłup transportowy Skandynawii, który bierze na siebie coraz większy ciężar. I widać to nie tylko w tabelach, ale też:

  • w zagęszczeniu ruchu,

  • w kulturze jazdy,

  • w tym, jak szybko drobne utrudnienie potrafi rozlać się na całą trasę.

Każdy, kto regularnie jeździ na Szwecję, wie jedno:
jeżeli coś dzieje się na Øresundzie, to czuje to pół Europy Północnej.

Z kabiny wygląda to tak…

Więcej pojazdów oznacza jedno: ten most będzie coraz bardziej obciążony. I nie ma co się łudzić, że nagle zrobi się luźniej. Transport drogowy trzyma się mocno, Szwecja wciąż potrzebuje towaru, a kierowcy – w tym polscy – wciąż będą tam jeździć.

Na koniec ciekawostka – co tak naprawdę kryje w sobie most Øresund?

Dziś trudno to sobie wyobrazić, ale jeszcze w latach 90. połączenie Danii ze Szwecją odbywało się wyłącznie promami. Pomysł stałego połączenia przez cieśninę Øresund krążył jednak znacznie dłużej – pierwsze koncepcje pojawiały się już na początku XX wieku, ale przez dekady skutecznie blokowały je wojny, polityka i koszty.

Przełom nastąpił dopiero w 1991 roku, gdy Dania i Szwecja wspólnie uznały, że bez takiego połączenia region będzie się rozwijał wolniej. Budowa ruszyła w 1995 roku, a po pięciu latach intensywnych prac Most Øresund został oficjalnie otwarty 1 lipca 2000 roku.

I tu ciekawostka, o której wielu kierowców nawet nie myśli w trakcie przejazdu: Øresund to nie jest jeden most.

Całe połączenie między Danią a Szwecją ma około 16 kilometrów długości i składa się z kilku elementów:

  • most nad wodą – ok. 7,8 km, ten najbardziej rozpoznawalny fragment,

  • tunel pod wodą (Drogden Tunnel) – ok. 4 km, znajdujący się po stronie duńskiej,

  • sztuczna wyspa Peberholm – ok. 4 km, będąca „łącznikiem” między tunelem a mostem.

Takie rozwiązanie nie jest przypadkowe. Tunel powstał po to, aby nie kolidować z ruchem lotniczym lotniska w Kopenhadze, a jednocześnie zachować pełną przepustowość dla statków i transportu drogowego. Dla kierowcy wszystko odbywa się płynnie – zjazd do tunelu, wyjazd na wyspę i dalej już klasyczny most.

Często pada też pytanie: gdzie kończy się Dania, a zaczyna Szwecja?
Odpowiedź jest prosta:

  • po stronie duńskiej znajduje się tunel, wyspa i mniej więcej połowa mostu,

  • po stronie szwedzkiej – druga połowa mostu i zjazd w kierunku Malmö.

Granica państwowa przebiega na samym moście, a nie pod wodą.

Najwyższy punkt konstrukcji znajduje się na wysokości około 57 metrów nad poziomem morza, co pozwala na swobodny ruch dużych jednostek pływających. Dla kierowców oznacza to natomiast jedno – przy wietrze trzeba trzymać kierownicę, szczególnie jadąc wysoką zabudową albo pustą naczepą.

Od samego początku most projektowano z myślą o transporcie ciężkim i długodystansowym, a nie wyłącznie o ruchu turystycznym. Patrząc dziś na liczbę przejazdów i ilość ciężarówek, które codziennie korzystają z tej trasy, można spokojnie powiedzieć jedno: ta inwestycja dawno przestała być ciekawostką inżynieryjną – stała się narzędziem pracy tysięcy kierowców.

Źródło statystyk: oresundsbron.com

Podziel się z innymi kierowcami:

Kabina, kawa i coś, co oderwie myśli od tachografu – jeśli tu zaglądasz, to wiesz, o co chodzi.

Masz ochotę dorzucić się na kawę za ten wpis albo po prostu doceniasz to, co robię? Będzie mi miło – w trasie każda kawa smakuje lepiej 😉☕

Jeśli nie chcesz przegapić kolejne wpisy — zasubskrybuj bloga. Formularz znajdziesz na dole strony.

Szerokości, przyczepności i spokojnych kilometrów! 🚛💨

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jestem kierowcą zawodowym w transporcie międzynarodowym. Cysterny, kontenery morskie 20 i 40 ft oraz ładunki spożywcze i chemiczne ADR to codzienność mojej pracy. Moje doświadczenie obejmuje kierunki: PL, CZ, SK, SI, LT, LV, EE, DE, AT, HU, HR, RO, BG, IT, ES, F, MC, NL, BE, LU, UK, IRL, DK, SE, NO, FI, RU, UA. Jestem autorem bloga TruckerOnRoad.com oraz twórcą i administratorem grupy na Facebooku „Kierowcy Cystern – Tanker Drivers”, skupiającej kierowców pracujących przy transporcie produktów płynnych Food Grade i ADR. Na blogu dzielę się praktycznymi poradami dla kierowców zawodowych – o przepisach, codziennych problemach w trasie i życiu kierowcy z dala od domu.

Zostaw komentarz