Nie każdy zgodzi się z tym rankingiem — i bardzo dobrze. Jedni wolą prostotę i niezawodność, inni nie wyobrażają sobie dnia bez smartwatcha, który liczy kroki, mierzy tętno i wyświetla powiadomienia z telefonu.

Tworząc to zestawienie, wzięliśmy pod uwagę przede wszystkim kierowców zawodowych w transporcie krajowym i międzynarodowym – od plandek, chłodni i wanien, aż po przewóz produktów niebezpiecznych ADR. To praca, w której zegarek ma codzienny kontakt z wodą, chemią, metalem i wibracjami.

Wielu z nas wciąż ceni prostotę i trwałość klasycznych zegarków, ale jednocześnie coraz częściej na rękach kierowców widać smartwatche – Garmina, Samsunga czy Apple’a. Ranking powstał na podstawie własnych doświadczeń za kółkiem oraz wielu rozmów z innymi kierowcami zawodowymi, pracującymi w transporcie krajowym i międzynarodowym.


🏆 TOP 10 zegarków dla kierowców zawodowych

1️⃣ Garmin Instinct 2 dēzl Edition – smartwatch projektowany z myślą o ciężarówkach; profil kierowcy, integracja z Garmin dēzl GPS i bardzo dobra bateria.
2️⃣ Garmin Fēnix 7 / Epix Gen 2 – zaawansowany multisportowiec z mapami i czujnikami; idealny dla kierowców aktywnych również poza pracą.
3️⃣ Samsung Galaxy Watch 6 Classic – rozmowy, płatności, powiadomienia; pełen komfort w kabinie kosztem częstszego ładowania.
4️⃣ Apple Watch Ultra / Series 10 – eSIM, SOS, kompas; najlepszy wybór dla użytkowników iPhone’a.
5️⃣ Amazfit T-Rex 2 / Pro – pancerny smartwatch z długą baterią i GPS-em w rozsądnej cenie.
6️⃣ Casio G-Shock Rangeman GW-9400 – legenda niezniszczalności, solar i czujniki (kompas, barometr, termometr).
7️⃣ Casio G-Shock Mudmaster GG-B100 / GWG-1000 – stworzony do błota, deszczu i kurzu; spokojnie znosi realia ADR.
8️⃣ Casio G-Shock GA-2100 / GA-B2100 („Casioak”) – lekki, prosty, tani i bardzo popularny wśród kierowców.
9️⃣ Casio ProTrek PRG-270 / PRW-30 – czytelny zegarek outdoorowy dla fanów cyfrowych wyświetlaczy.
🔟 Timex Expedition – prosty i budżetowy; kiedy chcesz znać godzinę, a nie ładować kolejny sprzęt.


A czego używa autor?

Na co dzień korzystam z dwóch zupełnie różnych zegarków – i każdy sprawdza się w innym kontekście.

Casio G-Shock G-Lide GLX-4000

To stary, pancerny G-Shock oparty na konstrukcji znanej z serii Mudman. Tego typu zegarki przez lata nosili robotnicy, wojskowi i ludzie pracujący w najcięższych warunkach – i nie bez powodu.

Shock Absorbing Structure, wodoszczelność 20 BAR, masywna koperta i stalowy dekiel sprawiają, że ten zegarek znosi rzeczy, przy których większość smartwatchy dawno by się poddała.

Pracując przy płynnej chemii ADR mam z nim ciągły kontakt z wodą, metalem i chemią. Zdarza się zahaczyć o zawór czy krawędź naczepy – taka już moja natura – a mimo to po dwóch latach użytkowania elementy ochronne i szkiełko praktycznie nie noszą śladów zużycia.
Nie trzeba go ładować, nie wymaga uwagi, po prostu działa. To zegarek-narzędzie – dokładnie taki, jaki powinien być w trasie.

Dodatkowym plusem tego modelu jest duży, wygodny przycisk podświetlenia, umieszczony przy bransolecie. To detal, który docenia się dopiero w praktyce.
Nawet w rękawiczkach roboczych nie ma problemu, żeby jednym ruchem podświetlić ekran – bez szukania małych, niewygodnych przycisków. W nocy, na parkingu, przy rozładunku czy kontroli to ogromna różnica.
W trasie liczy się ergonomia, a ten G-Shock pokazuje, że był projektowany z myślą o pracy w realnych warunkach, a nie tylko o wyglądzie.

Zeppelin 8086-4 _N

Drugi biegun to klasyka. Niemiecki Zeppelin z serii LZ 129 Hindenburg to zegarek solarny inspirowany historią sterowców Ferdynanda Grafa von Zeppelin. Stalowa koperta, zielona tarcza, brązowy pasek i ponadczasowe wzornictwo sprawiają, że to zegarek z charakterem.

Mimo że na co dzień preferuję prostotę, ten model po prostu mnie urzekł. Działa na energii światła, nie wymaga codziennej obsługi i spokojnie sprawdza się poza kabiną. To dobry przykład, że zegarek nie musi być smart, żeby dawać satysfakcję z użytkowania.


Smartwatch w kabinie – zmiana podejścia kierowców

Rozmowy z kierowcami coraz częściej pokazują, że wybór zegarka w trasie przestaje być zero-jedynkowy. Klasyczne G-Shocki nadal są synonimem niezawodności, ale obok nich coraz śmielej pojawiają się smartwatche – i to niekoniecznie te najdroższe.

W praktyce wielu kierowców zwraca uwagę na Huawei Watch GT, szczególnie wersje Pro. Decyduje jakość wykonania i bardzo dobry, kolorowy wyświetlacz, który w kabinie – przy ostrym słońcu i nocnej jeździe – robi realną różnicę.

Garmin wciąż wygrywa odpornością i funkcjonalnością, zwłaszcza w wersjach solarnych, które potrafią doładowywać się podczas jazdy. Problemem – głównie w starszych modelach – bywa jednak czarno-biały wyświetlacz, który przy obecnych cenach nie wszystkim już odpowiada.

Jedno jest wspólne dla obu podejść: bateria. Około dwóch tygodni pracy to dziś minimum akceptowalne w trasie. Kierowcy nie chcą kolejnego urządzenia, które trzeba ładować co noc.


Nie ma jednego idealnego zegarka dla każdego kierowcy.
Jedni wybiorą pancerną klasykę G-Shocka, inni funkcjonalnego smartwatcha, a jeszcze inni zegarek z duszą, taki jak Zeppelin. Najważniejsze jest jedno: zegarek w trasie ma być niezawodny i dopasowany do stylu pracy, a nie do marketingowych sloganów.

A Ty?


Klasyka, smartwatch czy coś pomiędzy?
Daj znać w komentarzu, co sprawdza się u Ciebie w trasie – i poza pracą.

Podziel się z innymi kierowcami:

Kabina, kawa i coś, co oderwie myśli od tachografu – jeśli tu zaglądasz, to wiesz, o co chodzi.

Masz ochotę dorzucić się na kawę za ten wpis albo po prostu doceniasz to, co robię? Będzie mi miło – w trasie każda kawa smakuje lepiej 😉☕

Jeśli nie chcesz przegapić kolejne wpisy — zasubskrybuj bloga. Formularz znajdziesz na dole strony.

Szerokości, przyczepności i spokojnych kilometrów! 🚛💨

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jestem kierowcą zawodowym w transporcie międzynarodowym. Cysterny, kontenery morskie 20 i 40 ft oraz ładunki spożywcze i chemiczne ADR to codzienność mojej pracy. Moje doświadczenie obejmuje kierunki: PL, CZ, SK, SI, LT, LV, EE, DE, AT, HU, HR, RO, BG, IT, ES, F, MC, NL, BE, LU, UK, IRL, DK, SE, NO, FI, RU, UA. Jestem autorem bloga TruckerOnRoad.com oraz twórcą i administratorem grupy na Facebooku „Kierowcy Cystern – Tanker Drivers”, skupiającej kierowców pracujących przy transporcie produktów płynnych Food Grade i ADR. Na blogu dzielę się praktycznymi poradami dla kierowców zawodowych – o przepisach, codziennych problemach w trasie i życiu kierowcy z dala od domu.

Zostaw komentarz