Belgijskie służby po raz kolejny pokazały, że temat regularnych odpoczynków tygodniowych w kabinach ciężarówek traktują wyjątkowo poważnie. Tym razem nie chodziło jednak wyłącznie o klasyczne kontrole na dużych parkingach przy autostradach czy w porcie Antwerpii. Funkcjonariusze pojawili się również w strefach przemysłowych, na bocznych ulicach oraz w miejscach, gdzie wielu kierowców do tej pory próbowało „przeczekać weekend” poza głównymi parkingami.

Z punktu widzenia kierowcy zawodowego to bardzo ważny sygnał — Belgowie coraz lepiej znają metody omijania kontroli i najwyraźniej zmieniają sposób działania.

Według oficjalnego komunikatu policji z Antwerpii akcja PUKHUS odbyła się w niedzielny wieczór 10 maja 2026 roku. Termin nie był przypadkowy. Właśnie wtedy najłatwiej wychwycić kierowców odbywających regularny odpoczynek tygodniowy, czyli pauzę trwającą minimum 45 godzin.

W trakcie działań sprawdzono 50 ciężarówek. Aż w 24 przypadkach stwierdzono odbywanie regularnego odpoczynku tygodniowego w kabinie pojazdu, co według belgijskich oraz unijnych przepisów jest zabronione.

I tutaj warto bardzo mocno podkreślić jedną rzecz, bo wielu kierowców nadal nie do końca zdaje sobie z tego sprawę.

Mandaty otrzymywały firmy transportowe, a nie kierowcy

Belgijskie służby nie karały bezpośrednio kierowców zawodowych. Odpowiedzialność finansowa spadła na przewoźników oraz przedsiębiorstwa transportowe.

Każda firma, która dopuściła do odbywania regularnego odpoczynku tygodniowego w kabinie, musiała liczyć się z karą administracyjną wynoszącą około 1800 euro za jeden przypadek.

To bardzo istotny szczegół, ponieważ zgodnie z unijnymi przepisami to właśnie pracodawca odpowiada za organizację pracy kierowcy i zapewnienie mu odpowiednich warunków do odbycia regularnego odpoczynku poza pojazdem.

W praktyce wygląda to więc tak, że kierowca często wykonuje polecenia spedytora lub firmy, natomiast konsekwencje administracyjne ponosi przewoźnik.

Belgijskie przepisy oraz zasady wynikające z rozporządzenia UE 561/2006 od lat jasno wskazują, że regularny odpoczynek tygodniowy nie może odbywać się w kabinie ciężarówki. Potwierdzają to zarówno oficjalne informacje belgijskiego ministerstwa mobilności, jak i wcześniejsze orzeczenia europejskich sądów.

Kontrole już nie tylko przy porcie w Antwerpii

Do tej pory podobne akcje koncentrowały się głównie wokół parkingów przy porcie w Antwerpii, szczególnie w miejscach dobrze znanych kierowcom ciężarówek.

Tym razem sytuacja wyglądała inaczej.

Belgijska policja oficjalnie poinformowała, że kontrole zostały rozproszone po różnych częściach regionu Antwerpii i obejmowały:

  • strefy przemysłowe,
  • mniejsze parkingi,
  • ulice,
  • miejsca postoju poza głównymi trasami transportowymi.

Dla wielu kierowców może to być początek nowego trendu. Do tej pory część osób próbowała unikać dużych parkingów, licząc na to, że na bocznej ulicy czy w przemysłowej części miasta będzie „spokojniej”. Belgowie najwyraźniej doskonale już wiedzą, gdzie takich ciężarówek szukać.

Belgowie sprawdzali również tachografy i dokumenty

Akcja nie ograniczała się wyłącznie do pauz weekendowych.

Funkcjonariusze kontrolowali również:

  • czas jazdy i odpoczynku,
  • prawidłowe używanie kart kierowcy,
  • dokumenty kierowców spoza Unii Europejskiej,
  • możliwe przypadki dumpingu socjalnego.

W trakcie działań wykryto między innymi jazdę bez zalogowanej karty kierowcy oraz nieprawidłowości związane z zatrudnianiem kierowców spoza UE.

Belgijska inspekcja pracy wszczęła również trzy dodatkowe dochodzenia dotyczące możliwego zaniżania wynagrodzeń i naruszeń socjalnych.

Łączna wartość kar przekroczyła 56 tysięcy euro, a część przewoźników musiała wpłacić pieniądze praktycznie natychmiast, jeszcze przed dalszą jazdą ciężarówek.

Kierowcy mają jednak jeden mocny argument

Z perspektywy przepisów wszystko wygląda bardzo jasno.

Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy kierowca zjedzie na parking i spróbuje znaleźć normalne warunki do odpoczynku.

I tutaj zaczyna się największy paradoks europejskiego transportu.

Unia Europejska wymaga od przewoźników zapewnienia noclegu poza pojazdem podczas regularnego odpoczynku tygodniowego. Jednocześnie infrastruktura parkingowa w wielu krajach nadal wygląda fatalnie.

Nawet sami użytkownicy belgijskich dróg coraz częściej zwracają uwagę na bardzo słaby poziom parkingów i miejsc odpoczynku w Belgii. W internetowych dyskusjach regularnie pojawiają się komentarze dotyczące braku sanitariatów, przepełnionych parkingów oraz kiepskich warunków socjalnych.

I właśnie dlatego wielu kierowców zawodowych nadal uważa własną kabinę za bezpieczniejsze miejsce niż przypadkowy hotel przy porcie lub strefie przemysłowej.

Zwłaszcza że kierowca ADR lub kierowca cysterny często wozi ładunki warte setki tysięcy euro i zwyczajnie nie chce zostawiać pojazdu bez nadzoru.

Belgia od lat należy do najbardziej rygorystycznych krajów

Warto przypomnieć, że Belgia, podobnie jak Francja i Niemcy, od dawna bardzo restrykcyjnie podchodzi do kontroli odpoczynków tygodniowych.

Oficjalne belgijskie przepisy dotyczące czasu jazdy i odpoczynku opierają się bezpośrednio na rozporządzeniu UE 561/2006, które określa zasady dotyczące:

  • maksymalnego czasu jazdy,
  • odpoczynków dziennych,
  • odpoczynków tygodniowych,
  • obowiązkowych przerw kierowców zawodowych.

Co ciekawe, belgijska akcja PUKHUS miała również międzynarodowy charakter. W działaniach uczestniczyli obserwatorzy służb z Rumunii, Grecji, Cypru, Austrii oraz Holandii.

To może oznaczać, że podobne kontrole będą w przyszłości coraz częściej pojawiały się również w innych krajach Europy.

Dla kierowców zawodowych sygnał jest więc prosty — dziś już nie wystarczy zjechać z głównego parkingu i stanąć gdzieś „na dziko” w przemysłowej części miasta. Belgijskie służby coraz częściej właśnie tam prowadzą swoje kontrole.

Źródła:
Podziel się z innymi kierowcami:

Kabina, kawa i coś, co oderwie myśli od tachografu – jeśli tu zaglądasz, to wiesz, o co chodzi.

Masz ochotę dorzucić się na kawę za ten wpis albo po prostu doceniasz to, co robię? Będzie mi miło – w trasie każda kawa smakuje lepiej 😉☕

Jeśli nie chcesz przegapić kolejne wpisy — zasubskrybuj bloga. Formularz znajdziesz na dole strony.

Szerokości, przyczepności i spokojnych kilometrów! 🚛💨

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jestem kierowcą zawodowym w transporcie międzynarodowym. Cysterny, kontenery morskie 20 i 40 ft oraz ładunki spożywcze i chemiczne ADR to codzienność mojej pracy. Moje doświadczenie obejmuje kierunki: PL, CZ, SK, SI, LT, LV, EE, DE, AT, HU, HR, RO, BG, IT, ES, F, MC, NL, BE, LU, UK, IRL, DK, SE, NO, FI, RU, UA. Jestem autorem bloga TruckerOnRoad.com oraz twórcą i administratorem grupy na Facebook „Kierowcy Cystern – Tanker Drivers”, skupiającej kierowców pracujących przy transporcie produktów płynnych Food Grade i ADR. Na blogu dzielę się praktycznymi poradami dla kierowców zawodowych – o przepisach, codziennych problemach w trasie i życiu kierowcy z dala od domu.

Zostaw komentarz