Są jeszcze w Europie takie miejsca, gdzie kierowca może odnieść wrażenie, że jedzie normalnie. Bez ciągłego zerkania na licznik, bez nerwowego szukania kamer i bez tego uczucia, że ktoś zaraz wyskoczy z radarem zza zakrętu. Portugalia przez długi czas była właśnie jednym z takich krajów. Spokojna jazda, dobre drogi i trochę luzu, którego w innych częściach Europy zaczyna już wyraźnie brakować.

Tyle że ten etap powoli się kończy.

Portugalski rząd potwierdził, że do końca roku na drogach krajowych pojawi się dwanaście nowych odcinkowych pomiarów prędkości. Nie chodzi o klasyczne radary, które łapią kierowcę w jednym miejscu. Tu mówimy o systemie, który liczy średnią prędkość na całym odcinku drogi. To oznacza, że nie wystarczy zwolnić na chwilę, żeby „wyjść na czysto”. Jeżeli ktoś jedzie szybciej przez większość trasy, to i tak zostanie to policzone.

I właśnie to zmienia zasady gry.

Portugalia nie jest dużym krajem, co w tym przypadku ma spore znaczenie. Sieć dróg jest bardziej zwarta, odcinki między miastami krótsze, a miejsca newralgiczne łatwiejsze do objęcia kontrolą. To sprawia, że wprowadzanie takich systemów działa tu szybciej i jest po prostu skuteczniejsze. Odcinkowe pomiary nie pojawiają się przypadkowo. Portugalski urząd bezpieczeństwa ruchu drogowego analizuje konkretne fragmenty dróg, wskazuje miejsca, gdzie dochodziło do wypadków albo gdzie kierowcy mają tendencję do przekraczania prędkości i właśnie tam trafiają nowe systemy.

W praktyce oznacza to, że odcinkowe pomiary można spotkać przede wszystkim na drogach krajowych poza dużymi miastami, na dojazdach do aglomeracji takich jak Lizbona czy Porto, a także w rejonach infrastruktury mostowej, w tym w rejonie mostów 25 de Abril i Vasco da Gama, oraz na odcinkach uznanych za szczególnie niebezpieczne. To nie są przypadkowe lokalizacje. To są miejsca, gdzie kierowcy do tej pory czuli się pewniej i częściej pozwalali sobie na szybszą jazdę.

I dokładnie tam pojawia się kontrola.

Cała zmiana nie wynika z jednorazowej decyzji, tylko z szerszego kierunku, który widać dziś w całej Europie. Portugalia realizuje strategię Vision Zero, której celem jest całkowite wyeliminowanie ofiar śmiertelnych na drogach do 2050 roku. Po drodze zakłada się ograniczenie liczby zabitych i ciężko rannych o połowę do 2030 roku. To nie są już luźne deklaracje. Za tym idą konkretne działania, takie jak rozbudowa systemów kontroli i wprowadzanie nowych technologii.

Bo same kamery to dopiero początek.

Portugalczycy otwarcie mówią o wykorzystaniu sztucznej inteligencji do zarządzania ruchem i monitorowania sytuacji na drogach. Chodzi o szybsze wykrywanie zagrożeń, analizę zachowań kierowców i przewidywanie ryzyka. To już nie jest tylko kwestia mandatu. To jest próba stworzenia systemu, który ma reagować, zanim dojdzie do wypadku.

Tyle że z perspektywy kierowcy zawodowego wygląda to znacznie prościej.

Coraz mniej miejsca na błędy.

Dane, na które powołują się portugalskie służby, nie pozostawiają złudzeń. Około jedna trzecia ofiar śmiertelnych na drogach ma związek z nadmierną prędkością. W co czwartym przypadku pojawia się alkohol, a korzystanie z telefonu za kierownicą nadal jest jednym z najpoważniejszych problemów. Te statystyki są podobne w całej Europie. Różnica polega na tym, że coraz więcej krajów zaczyna reagować w sposób systemowy, a nie punktowy.

Z kabiny ciężarówki wygląda to tak, że kolejny kraj przestaje być „luźny”. Jeszcze niedawno można było mieć wrażenie, że Portugalia daje trochę więcej swobody niż inne państwa zachodniej Europy. Teraz zaczyna się to wyrównywać. Odcinkowe pomiary prędkości działają cały czas, niezależnie od pory dnia, widoczności czy obecności patrolu. Kierowca nie widzi momentu kontroli, ale cały czas jest w niej uczestnikiem.

I to jest największa zmiana.

Nie chodzi już o to, czy trafisz na kontrolę. Chodzi o to, że kontrola trwa przez cały odcinek drogi.

Gdzie naprawdę stoją odcinkowe pomiary prędkości w Portugalii

Jeżeli ktoś chce podejść do tematu konkretnie, to Portugalia udostępnia oficjalną listę lokalizacji systemu SINCRO. I tu dopiero widać skalę całego systemu.

To nie jest kilka punktów rozsianych po kraju. To jest rozbudowana sieć obejmująca praktycznie całą Portugalię, od północy po Algarve. Odcinkowe pomiary prędkości znajdziemy zarówno na głównych autostradach, jak A1, A2, A3 czy A25, jak i na popularnych drogach krajowych, takich jak EN109, EN125 czy IC2. To oznacza, że kontrola nie dotyczy tylko szybkich przelotówek, ale również tras, po których wielu kierowców jeździ na co dzień.

Szczególnie mocno widać to w rejonach największych aglomeracji. Okolice Lizbony i Porto są wręcz naszpikowane punktami kontroli, zarówno na obwodnicach, jak i drogach dojazdowych. W praktyce oznacza to, że wjazd i wyjazd z tych miast coraz częściej odbywa się pod stałym nadzorem. Do tego dochodzą odcinki w rejonie infrastruktury mostowej, w tym okolice mostów 25 de Abril i Vasco da Gama, które są jednymi z kluczowych punktów komunikacyjnych w kraju.

Nie brakuje też odcinków w centralnej Portugalii, w rejonach takich jak Coimbra, Aveiro czy Leiria, gdzie kontrola obejmuje drogi krajowe i trasy łączące mniejsze miejscowości. Na południu, w Algarve i Alentejo, odcinkowe pomiary pojawiają się na trasach turystycznych i drogach o dużym natężeniu ruchu sezonowego. Z kolei we wschodniej części kraju system obejmuje odcinki o mniejszym ruchu, ale podwyższonym ryzyku wypadków.

W oficjalnym zestawieniu wyraźnie widać, które odcinki są objęte pomiarem średniej prędkości, oznaczone jako „VM”, czyli właśnie te, gdzie kierowca jest liczony na całym dystansie, a nie tylko w jednym punkcie.

I to właśnie te odcinki są dziś największą zmianą dla kierowców.

Bo o ile pojedynczy radar zawsze można było „ogarnąć”, o tyle odcinkowy pomiar działa cały czas. Wjeżdżasz w odcinek i jesteś liczony aż do wyjazdu.

Przykładowe odcinki z oficjalnej listy (SINCRO)

Pełna lista zawiera kilkadziesiąt lokalizacji, dlatego poniżej tylko wybrane przykłady odcinków, które dobrze pokazują skalę i rozmieszczenie systemu:

A1 – okolice Santarém (odcinkowy pomiar średniej prędkości)
EN125 – Algarve (rejon Faro, Albufeira, Lagoa)
IC2 – okolice Coimbra
A29 – okolice Porto i Vila Nova de Gaia
EN109 – okolice Figueira da Foz
IC1 – południowa Portugalia (Alentejo)
EN4 – region Évora
A25 – północno-wschodnia część kraju
EN10 – okolice Lizbony i Setúbal
IC17 i IC19 – obwodnice Lizbony

To tylko fragment całej sieci, ale już pokazuje jedno – odcinkowe pomiary prędkości w Portugalii przestały być ciekawostką. Stały się standardem.

Pełną i aktualną listę lokalizacji w pliku PDF możesz sprawdzić tutaj:
👉 (Radary w Portugalii)

Podsumowanie z trasy

Patrząc na to wszystko z perspektywy kierowcy, trudno mówić o przypadku. Portugalia robi dokładnie to samo, co wcześniej zrobiły inne kraje Europy. Uszczelnia system, eliminuje „martwe pola” i przenosi kontrolę z pojedynczych punktów na całe odcinki dróg.

Efekt jest prosty.

Coraz mniej miejsca na błędy i coraz mniej miejsca na jazdę „na wyczucie”.

Pytanie tylko, czy za kilka lat taki system nie będzie już absolutnym standardem w całej Europie.

Jeździłeś ostatnio po Portugalii i zauważyłeś zmiany na drogach? Masz wrażenie, że kontroli faktycznie jest więcej, czy to jeszcze nie jest tak odczuwalne? Daj znać w komentarzu.

Źródło: roadpol.eu / SINCRO

Podziel się z innymi kierowcami:

Kabina, kawa i coś, co oderwie myśli od tachografu – jeśli tu zaglądasz, to wiesz, o co chodzi.

Masz ochotę dorzucić się na kawę za ten wpis albo po prostu doceniasz to, co robię? Będzie mi miło – w trasie każda kawa smakuje lepiej 😉☕

Jeśli nie chcesz przegapić kolejne wpisy — zasubskrybuj bloga. Formularz znajdziesz na dole strony.

Szerokości, przyczepności i spokojnych kilometrów! 🚛💨

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jestem kierowcą zawodowym w transporcie międzynarodowym. Cysterny, kontenery morskie 20 i 40 ft oraz ładunki spożywcze i chemiczne ADR to codzienność mojej pracy. Moje doświadczenie obejmuje kierunki: PL, CZ, SK, SI, LT, LV, EE, DE, AT, HU, HR, RO, BG, IT, ES, F, MC, NL, BE, LU, UK, IRL, DK, SE, NO, FI, RU, UA. Jestem autorem bloga TruckerOnRoad.com oraz twórcą i administratorem grupy na Facebook „Kierowcy Cystern – Tanker Drivers”, skupiającej kierowców pracujących przy transporcie produktów płynnych Food Grade i ADR. Na blogu dzielę się praktycznymi poradami dla kierowców zawodowych – o przepisach, codziennych problemach w trasie i życiu kierowcy z dala od domu.

1 komenarz

  1. Karolina 15 kwietnia 2026 w 21:06- Odpowiedz

    Dużym jeżdżę po Europie od około pięciu lat, ale zdecydowanie widać że jest to trend ogólnounijny. Tutaj bardziej chodzi o wyciąganie kasy a nie poprawę bezpieczeństwa.

Zostaw komentarz