Jeszcze kilka lat temu największym zagrożeniem dla kierowców zawodowych były kradzieże paliwa, rozcinanie plandek czy gazowanie na parkingach. Dziś coraz większym problemem staje się cyberbezpieczeństwo. I choć wielu kierowców uważa, że „mnie to nie dotyczy”, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.

WhatsApp stał się podstawowym narzędziem pracy i codziennej komunikacji. To właśnie tam niejednokrotnie kierowcy dostają lokalizacje załadunków, zdjęcia dokumentów, instrukcje ADR, informacje od spedytorów czy wiadomości od rodziny. Problem w tym, że cyberprzestępcy doskonale o tym wiedzą.

Komunikator jest również bardzo popularny wśród kierowców busów, gdzie w przeciwieństwie do dużych flot transportowych często nie ma rozbudowanych systemów telematycznych, tabletów flotowych czy urządzeń typu Astrata albo Transics. W wielu przypadkach praktycznie cała komunikacja dotycząca transportu odbywa się właśnie przez WhatsApp.

Eksperci firmy Avast ostrzegają przed nową metodą przejmowania kont WhatsApp. Co ciekawe — hakerzy nie potrzebują już hasła, kodu SMS ani nawet fizycznego dostępu do telefonu.

„Zobacz swoje zdjęcie” – i zaczyna się problem

Według specjalistów Avast nowa metoda ataku opiera się głównie na manipulacji użytkownikiem. Oszust nie musi włamywać się do telefonu jak w filmach sensacyjnych. Wystarczy chwila nieuwagi zmęczonego kierowcy siedzącego wieczorem na pauzie.

Schemat wygląda bardzo niewinnie.

Kierowca dostaje wiadomość:

  • „To ty na tym zdjęciu?”
  • „Ktoś wrzucił twoje zdjęcie”
  • „Sprawdź tę fotkę”
  • „Zobacz filmik z parkingu”

Po kliknięciu użytkownik trafia na stronę przypominającą Facebooka lub inną popularną usługę. Tam pojawia się prośba o „weryfikację” albo wykonanie kilku prostych czynności związanych z WhatsAppem.

I właśnie wtedy przestępca może podłączyć swoje urządzenie do konta ofiary poprzez funkcję „Połączone urządzenia”.

Najgorsze jest to, że telefon dalej działa normalnie. WhatsApp się nie zawiesza, konto nie znika, nic nie wygląda podejrzanie. Kierowca może przez wiele dni nawet nie wiedzieć, że ktoś czyta jego wiadomości.

Co mogą zobaczyć cyberprzestępcy?

To już nie są żarty typu spam czy głupie reklamy.

Po przejęciu dostępu oszust może:

  • czytać prywatne wiadomości,
  • przeglądać zdjęcia i filmy,
  • słuchać wiadomości głosowych,
  • obserwować grupy kierowców,
  • podszywać się pod właściciela konta,
  • kontaktować się z rodziną lub znajomymi kierowcy,
  • wyłudzać pieniądze,
  • zdobywać dane klientów i firm transportowych.

W transporcie może to być szczególnie niebezpieczne.

Wielu kierowców przesyła przez WhatsApp:

  • zdjęcia CMR-ek,
  • dane załadunków,
  • numery referencyjne,
  • instrukcje ADR,
  • zdjęcia plomb,
  • lokalizacje parkingów,
  • informacje o trasach.

A przecież nie oszukujmy się — sporo firm transportowych działa dziś praktycznie na WhatsAppie.

Kierowca zawodowy to idealny cel?

Patrząc realnie — niestety trochę tak.

Kierowca często:

  • korzysta z telefonu w pośpiechu,
  • pracuje pod presją czasu,
  • odbiera dziesiątki wiadomości dziennie,
  • funkcjonuje w zmęczeniu,
  • siedzi wieczorami samotnie na parkingach,
  • korzysta z otwartych sieci Wi-Fi na parkingach i stacjach.

Do tego dochodzą grupy transportowe, grupy ADR, komunikacja międzynarodowa i ogromna liczba kontaktów.

Cyberprzestępcy wiedzą, że kierowca nie zawsze będzie analizował każdy link jak informatyk z korporacji. Wystarczy moment nieuwagi.

Jak sprawdzić, czy ktoś podpiął się pod naszego WhatsAppa?

To warto zrobić już teraz.

W WhatsAppie należy wejść:
Ustawienia → Połączone urządzenia

Jeżeli pojawi się tam komputer, tablet lub urządzenie, którego nie rozpoznajemy — trzeba je natychmiast wylogować.

Dobrze też:

  • włączyć weryfikację dwuetapową,
  • ustawić PIN do WhatsAppa,
  • nie klikać w podejrzane linki,
  • nie skanować dziwnych kodów QR,
  • nie wykonywać „instrukcji weryfikacyjnych” przesłanych przez obce osoby.

Problem będzie coraz większy

Szczerze mówiąc, mam wrażenie, że wielu kierowców nadal lekceważy cyberbezpieczeństwo. Tymczasem dzisiejsza ciężarówka coraz bardziej przypomina mobilne biuro. Smartfon jest równie ważny jak tachograf czy karta kierowcy.

I właśnie dlatego cyberprzestępcy coraz mocniej interesują się transportem.

Kiedyś kradli radio CB.
Dziś próbują przejąć komunikator z całą prywatną i zawodową komunikacją kierowcy.

A najgorsze w tym wszystkim jest to, że taki atak nie wygląda jak włamanie z filmu. Często zaczyna się od zwykłej wiadomości wysłanej wieczorem podczas pauzy.

Źródła:

  • oficjalny blog Avast dotyczący oszustw WhatsApp i metody GhostPairing
  • materiały bezpieczeństwa WhatsApp
  • analiza zagrożeń cyberbezpieczeństwa w komunikatorach mobilnych
Podziel się z innymi kierowcami:

Kabina, kawa i coś, co oderwie myśli od tachografu – jeśli tu zaglądasz, to wiesz, o co chodzi.

Masz ochotę dorzucić się na kawę za ten wpis albo po prostu doceniasz to, co robię? Będzie mi miło – w trasie każda kawa smakuje lepiej 😉☕

Jeśli nie chcesz przegapić kolejne wpisy — zasubskrybuj bloga. Formularz znajdziesz na dole strony.

Szerokości, przyczepności i spokojnych kilometrów! 🚛💨

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jestem kierowcą zawodowym w transporcie międzynarodowym. Cysterny, kontenery morskie 20 i 40 ft oraz ładunki spożywcze i chemiczne ADR to codzienność mojej pracy. Moje doświadczenie obejmuje kierunki: PL, CZ, SK, SI, LT, LV, EE, DE, AT, HU, HR, RO, BG, IT, ES, F, MC, NL, BE, LU, UK, IRL, DK, SE, NO, FI, RU, UA. Jestem autorem bloga TruckerOnRoad.com oraz twórcą i administratorem grupy na Facebook „Kierowcy Cystern – Tanker Drivers”, skupiającej kierowców pracujących przy transporcie produktów płynnych Food Grade i ADR. Na blogu dzielę się praktycznymi poradami dla kierowców zawodowych – o przepisach, codziennych problemach w trasie i życiu kierowcy z dala od domu.

Zostaw komentarz